Selena Gomez o nowych projektach, utworze “Ice Cream” i nie tylko w rozmowie z Variety

Selena Gomez w ostatnim czasie udzieliła wywiadu wideo dla strony Variety.

Wokalistka opowiadała o swojej nowej kolaboracji “Ice Cream” z koreańskim girlsbandem BLACKPINK, o swoim show kuliarnym “Selena + Chef”, a także o tym, że w obecnej chwili pracuje nad 16 projektami z różnych gatunków. Sprawdźcie tłumaczenie już poniżej!

Ty skontaktowałaś się z Blackpink, czy one z tobą?
“To trochę było wzajemne, bo jesteśmy w tej samej wytwórni, ale pod różnymi gałęziami. Kocham Blackpink i mam na ich punkcie obsesję. Byłam zdenerwowana, ponieważ jest to coś, co trochę wychodzi poza moją strefę, ale świetnie się przy tym bawiłam. Niesamowicie je szanuję i to, że ich etyka pracy i to, ile wkładają w to, co robią, jest dość niezwykłe. Tak więc nasza współpraca była naprawdę interesująca dla nas obojga w tym samym czasie.”

Porozmawiajmy o niektórych tekstach. Śpiewasz: “Wiem, że moje serce może być oziębłe, ale jestem tak słodka, że przychodzisz i wsadzasz mnie do rożka” i “Mógłbyś zanurzyć się podwójnie, bo wiem, że mnie lubisz.”
“[Śmiech] Nienawidzę, gdy ludzie czytają teksty. To po prostu brzmi inaczej. Tak. Ja to powiedziałam. W porządku. Więc jak mam teraz do tego podchodzić?… To jest o tym, o czym jest piosenka, ale tak, to trochę skandaliczne.”

Jak doszło do “Selena + Chef”? Czy planowałaś zrobić program kuliarny, czy to było coś, co się stało z powodu pandemii?
“Właściwie to było właśnie podczas kwarantanny. Wprowadziłam się do mojego domu, miałam wymarzoną kuchnię i wyobraziłam sobie robienie posiłków i robienie tego wszystkiego, ale wtedy zdałam sobie sprawę, że umiem gotować tylko pięć rzeczy.”

Czego dowiedziałaś się o sobie w kwarantannie?
“To zdecydowanie najwięcej czasu, jaki spędziłam samotnie, prawdopodobnie od 16 roku życia. Na początku było to bardzo niekomfortowe, zwłaszcza z powodu moich ataków paniki, które towarzyszyły mi ze wszystkim, co się działo. Czuję też, jakbym miała okazję dowiedzieć się wiele o moim kraju w sposób, jakiego nigdy wcześniej nie miałam. Czuję, że zyskałam poczucie wiedzy i czuję się dobrze mówiąc to, co mówię, i czuję się dobrze stojąc przy tym i nie pozwolę, aby inne opinie zachowywały to, co czuję osobiście.”

Miałaś ludzi takich jak Stacey Abrams i transseksualna aktywistka Raquel Willis, która przejęła twój Instagram na jeden dzień. Dlaczego to było takie ważne?
“Kiedy to wszystko zaczęło się dziać, czułam, że niewiele mogę powiedzieć. Jestem oczywiście w połowie Meksykanką i jestem z Teksasu, a to jest cała inna społeczność, która zostaje zaatakowana, ale czułam, że to było konieczne, aby dać moją platformę do kogoś, kto ma takie doświadczenie (…) Chcę, aby ludzie usłyszeli to od nich i od wielu kategorii z branży i od rządu.”

Czy masz nadzieję dla tego kraju [USA]?
“Na tysiąc procent. To coś, czego sobie nie odpuszczę. Mój przyjaciel przesłał mi wiadomość, że statystycznie moje pokolenie i być może młodsi okazali mniejsze zainteresowanie głosowaniem niż kiedykolwiek. To nie miało sensu, bo jeśli w ogóle, to dlaczego nie mielibyśmy być bardziej zmotywowani, żeby to zrobić?”

Dużo też produkujesz.
“To było naprawdę ciekawe na początku. Chyba wiele się nauczyłam po “13 Reasons Why”. Potem ruszyłam do przodu i do przodu i poczułam się o wiele bardziej komfortowo. Bycie po drugiej stronie było naprawdę zabawne, ponieważ mogę pomóc być częścią opowiadania historii i pomóc w kształtowaniu tego, kim są ci ludzie. Jest to również coś, co robiłam podczas kwarantanny. W chwili obecnej realizuję 16 projektów. Jestem bardzo szczęśliwa, bo to wszystko jest w różnych dziedzinach i jest to materiał, w który wierzę.”

Czy zadzwoniłaś do Billa Murraya [wystąpili razem w filmie o zombie z 2019 roku “The Dead Don’t Die”] i poprosiłaś go o radę, jak poradzić sobie ze Stevem Martinem?
“Nie możesz zadzwonić do Billa Murray’a. On nie ma telefonu. Jest staroświecki. Chyba musiałabym wysłać mu faks i nawet nie wiem, czy go mam. Chcę powiedzieć, że od pracy z Billy’m Crudupem po Paula Rudda, Billa Murraya, a teraz Steve’a i Marty’ego, poczułam silną więź z aktorstwem. W końcu mam naprawdę zabawne relacje z ludźmi, którzy nie mają pojęcia, kim jestem. Bill Murray nazwałby mnie po prostu “Gomez”. Mówiłby, “Gomez – o co ci chodzi?”

Dodaj komentarz

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.