Selena Gomez dla Rolling Stone India: “Mam motywację, ponieważ naprawdę kocham to, co robię”

To już czwarty magazyn, który gości Selenę Gomez na okładce w tym tygodniu z okazji wydania jej wyczekiwanego hiszpańskiego projektu jakim jest “Revelación”.

Artystka miała okazję pojawić się na okładce Rolling Stone India, a także udzielić obszernego wywiadu, w którym mówi o albumie, swoich fanach, projektach muzycznych i filmowych na przyszłość, a także odpowiada na pytanie, czy chciałaby kiedyś wyreżyserować film. Sprawdźcie koniecznie!

Niedługo wydasz swoją pierwszą hiszpańskojęzyczną EP-kę Revelación – jak długo pracowałaś nad tym albumem i dlaczego uznałaś że to właśnie teraz jest odpowiedni moment na wydanie hiszpańskiego albumu?
Minął około rok odkąd zaczęłam nad nim pracować. Mniej więcej po wydaniu “Rare” wróciłam do studia, czując się bardzo zainspirowana. Mówiłam o zrobieniu w pełni hiszpańskiego projektu od około 10 lat i z tego czy innego powodu nie udało się tego zrealizować. Jestem jednak wdzięczna, że poczekałam, bo 10 lat temu byłby to zupełnie inny projekt. Ostatnie kilka lat w naturalny sposób doprowadziło do tego, że czas był odpowiedni. Praca nad “Taki Taki”, a potem spotkanie z Tainym, kiedy pracowałyśmy razem nad “I Can’t Get Enough”… Byłam naprawdę zainspirowana, żeby w końcu to zrobić. Tainy i ja zaczęliśmy wymieniać się pomysłami tam i z powrotem i tak to się potoczyło.

Zanim ogłosiłaś ten album, w Meksyku pojawiły się murale przedstawiające cię z tytułami piosenek “De Una Vez” i “Baila Conmigo”- podczas gdy świat był podekscytowany i spekulował, co chodziło Ci po głowie? Czy byłaś zdenerwowana tym, jak Twoi fani zareagują na hiszpański album?
Zawsze jest trochę nerwowo przed wydaniem jakiejkolwiek muzyki, ponieważ jako artyści tak wiele z siebie dajemy. Muszę przyznać, że w przypadku tej EP-ki byłam najbardziej zdenerwowana od dłuższego czasu, ponieważ moje dziedzictwo tak wiele dla mnie znaczy i chciałam to zrobić dla moich latynoskich fanów. Chciałam, żeby to było idealne. Kiedy zobaczyłam reakcje na murale, byłam naprawdę szczęśliwa widząc, jak bardzo byli podekscytowani. Nie robiliśmy zbyt wielu teaserów tego projektu zanim go oficjalnie ogłosiliśmy, więc myślę, że kiedy pojawiły się murale, to było bardzo niespodziewane, że moja nowa muzyka będzie po hiszpańsku.

Jakie były niektóre z kluczowych punktów inspiracji, które doprowadziły do powstania Revelación?
Chciałam, aby wszystko odzwierciedlało to, co jest dla mnie ważne i oddawało wrażliwość, którą zawsze ceniłam u hiszpańskojęzycznej części mojej rodziny. Jeśli chodzi o kreatywność i wizualizacje, ważne było dla mnie, abyśmy korzystali z hiszpańskojęzycznych twórców, od reżyserów wideo po fotografów. Chciałam zgłębić realizm magiczny, który zawsze był częścią kultury meksykańskiej i latynoamerykańskiej, czy to w sztuce czy telenowelach, i chciałam uchwycić to poczucie nadprzyrodzonego świata. Mam nadzieję, że przesłanie nadziei dotrze do odbiorcy.

Na co liczysz, by Twoi fani wynieśli z Revelación? Czy jest jakieś szczególne przesłanie, które masz nadzieję, że usłyszą?
To, co kocham w tej muzyce, to fakt, że nie musisz rozumieć hiszpańskiego, żeby coś poczuć. Chciałam, żeby te piosenki wzbudzały emocje niezależnie od tego, czy rozumiesz, co śpiewam, czy nie. Mam nadzieję, że każdy słucha z otwartym sercem i umysłem. Uważam też, że to niesamowite, kiedy ktoś, kto nie zna hiszpańskiego, szuka tłumaczeń i uświadamia sobie, że przyciągnęła go dana piosenka, a po nauczeniu się, co oznaczają słowa, nadal ma to samo uczucie.

Z którym utworem z EPki utożsamiasz się najbardziej?
Zawsze nie lubię odpowiadać na to pytanie, bo to się ciągle zmienia. Dla mnie “De Una Vez” był idealnym sposobem na zaprezentowanie wszystkim nowej muzyki. To taka piękna piosenka i kocham jej przesłanie. Wszyscy mamy ból i blizny po różnych doświadczeniach, przez które przechodzimy w życiu, ale tak naprawdę to właśnie w ten sposób się leczymy. W tej chwili, może powiedziałabym “Vicio” albo “Buscando Amor”.

Czy jest coś, czego dowiedziałaś się o sobie podczas procesu tworzenia tego albumu, co Cię zaskoczyło?
Zaczęliśmy nagrywać EPkę tuż przed zamknięciem wszystkiego przez Covid. Musiałam się dostosować, kiedy musieliśmy przejść kwarantannę i nie mogłam już wejść do studia. To było dla mnie trudne ćwiczenie, żeby spróbować być kreatywnym z moimi współpracownikami, kiedy nie mogliśmy być wszyscy razem w tym samym pomieszczeniu. Na początku naprawdę tego nie znosiłam i zdarzało się, że po prostu odwoływałam sesję, bo nie chciałam próbować pracować nad Zoomem od nowa. Uwielbiam proces twórczy, który polega na byciu z każdym w studio. To było dla mnie największe wyzwanie, ale ostatecznie musiałem je zaakceptować.

W jaki sposób wybierałaś swoich współpracowników do tego projektu? Czy byli to artyści, których miałaś na myśli od dawna, czy też był to proces szukania odpowiedniego dopasowania do konkretnego utworu?
Pracowałam już wcześniej z Tainy’m i naprawdę dobrze się dogadywaliśmy i tak zaczął się ten projekt. Wszystko inne stało się organicznie, po tym jak skończyłam nagrywać “Baila Conmigo”. Wiedziałam, że chcę mieć w tym męski głos i kiedy przedstawiono mi muzykę Rauw (Alejandro), wiedziałam, że to musi być on. On ma tyle duszy w swoim głosie i jest całkiem seksowny. Snake i ja pracowaliśmy już razem wcześniej i ciągle rozmawialiśmy o zrobieniu czegoś razem i to było idealne dopasowanie. W utworze “Selfish Love”, który nagraliśmy, wrzuciłam do tekstu trochę angielskiego.

Zadawałam to pytanie wielu kolorowym artystom i chciałabym poznać również Twoje zdanie na ten temat. W skali globalnej coraz więcej muzyków podejmuje wysiłek, by przedstawić swoje dziedzictwo i język w muzyce pop i wysunąć je na pierwszy plan swojej twórczości. Jak myślisz, dlaczego tak się dzieje i dlaczego jest to coś, czego świat potrzebuje w tym momencie?
Istnieje to niesamowite poczucie dumy, jakie artyści odczuwają z powodu swojego dziedzictwa. Może po prostu zwracamy na to większą uwagę? Myślę, że to zawsze tam było. Nie jestem pewna, czy to przez ten cały dostęp do muzyki poprzez streaming i Internet, jesteśmy narażeni na różne gatunki, kultury i artystów, którzy nigdy nie byliby grani w radiu, więc może to ma z tym coś wspólnego. Muszę jednak przyznać, że bardzo brakuje mi podróżowania. Przyjazd do nowego kraju, słuchanie ich muzyki i jedzenie lokalnej kuchni to dwie z moich ulubionych rzeczy.

Obserwujemy również fantastyczne międzykulturowe kolaboracje pomiędzy artystami z całego świata – tak jak to miało miejsce w przypadku “Ice Cream” z BLACKPINK. Co jest najlepsze w pracy z artystami, którzy pochodzą z tak różnych środowisk i kultur jak Twoja?
Po pierwsze, absolutnie kocham je tak bardzo. Są czystą radością i zabawą. Dla mnie to była okazja, by wkroczyć do ich świata. Moja muzyka i estetyka mają tendencję do bycia mroczniejszymi i bardziej nastrojowymi. Kiedy kręciliśmy teledysk, to było poza moją strefą komfortu, aby zanurzyć się w ich świecie jasnych kolorów i zabawy. To było w pewnym sensie wyzwalające.

W utworze “Baila Conmigo” mówisz o łączeniu się ze sobą pomimo tej surrealistycznej sytuacji, w której świat pogrążył się w zeszłym roku. Jak pandemia wpłynęła na Ciebie jako artystę i Twoje postrzeganie siły muzyki?
Poruszyłam ten temat wcześniej, ale tak, było mi niesamowicie trudno nagrywać muzykę i czuć się kreatywnym na początku pandemii. Moja wiara w moc muzyki nigdy nie osłabła i myślę, że można zobaczyć jak artyści przystosowali się do wydawania swojej muzyki pomimo ograniczeń. Muzyka zawsze była siłą jednoczącą i będzie nią nadal.

Poza językiem, jaka jest największa zmiana w Twoim artyzmie, którą zobaczymy na Revelación w porównaniu do Rare? Czy elementy tematyczne na każdym z albumów różnią się znacząco od siebie?
Nie powiedziałabym, że nastąpiła zmiana w artyzmie, ale powiedziałabym, że pojawiło się nowe poczucie mocy, które odczuwałam śpiewając po hiszpańsku. Jako artystka chcę się ciągle rozwijać i mam wrażenie, że robiłam to konsekwentnie przez ostatnie sześć lat. Nie boję się podejmować ryzyka i robić rzeczy nieoczekiwanych. Tematy poruszane na “Revelación” dotyczą siły, miłości, przebaczenia i ciągłości.

Na “Rare” odsłoniłaś swoje serce przed światem i pozwoliłaś nam zobaczyć tak wiele. Czy to był przerażający proces i czy teraz, po wydaniu tak wyzwalającej płyty, łatwiej jest pokazać światu wiele siebie?
Jestem bardzo dumna z tego albumu i nie jest to przerażający proces, ponieważ kiedy piszę i nagrywam muzykę, to jest to dla mnie takie izolowane, bezpieczne miejsce. Nie myślisz tak naprawdę o tym, że świat słucha jej w czasie, gdy ją piszesz – bardzo łatwo jest oddzielić te dwie rzeczy. Pod koniec dnia chcę być po prostu szczera i mówić prosto z serca. Przerażająca część przychodzi tuż przed wydaniem tego i uświadomieniem sobie, że świat będzie miał wgląd w twoje życie, twoje myśli i będzie analizował każde słowo.

Patrząc wstecz, gdzie zaczynałaś jako Selena & the Scene, potem solo z e Stars Dance, a teraz z Revelación, jak myślisz, jak Twoje brzmienie ewoluowało na przestrzeni Twojej kariery i z czego jesteś najbardziej dumna?
Zdecydowanie zmieniłam się i rozwinęłam jako artystka. Jestem jak każdy inny i trochę boli mnie myśl o mojej młodszej ja, ale przypuszczam, że to naturalna ścieżka życia, prawda? Starzejemy się, ewoluujemy, uczymy się. Mam sentyment do tamtych dni i niewinności, którą wszyscy tracimy. Jest wiele rzeczy, z których jestem dumna. Rozwinęłam się jako autorka mojej muzyki i jestem niesamowicie dumna z projektów, które produkuję. Living Undocumented, serial dokumentalny, który wyprodukowałam dla Netflixa, jest czymś, z czego jestem niezwykle dumna i myślę, że pomógł uczłowieczyć osoby bez dokumentów mieszkające w USA.

Pracujesz nad tak wieloma różnymi projektami w ciągu roku – jaki jest klucz do zrównoważenia tak napiętego grafiku bez wypalenia się?
To jest dobre pytanie. Staram się nie patrzeć na mój harmonogram zbyt daleko do przodu, ponieważ wtedy wydaje się on przytłaczający. To wydaje się działać najlepiej w moim przypadku, a poza tym nauczyłam się, jak wielką moc ma używanie słowa “nie”.

Jeśli znajdziesz się w punkcie wypalenia, co motywuje Cię do wyciągnięcia się z niego?
Kiedy w końcu po kilku dniach mam przerwę, zaczynam się naprawdę denerwować i jestem gotowa, żeby wrócić do tworzenia czegoś. Mam motywację, ponieważ naprawdę kocham to, co robię i nie wyobrażam sobie robić czegoś innego.

Kto jest Twoim ulubionym artystą, z którym do tej pory współpracowałeaś i z kim chciałabyś najbardziej współpracować?
Podobała mi się praca z Cardi B przy “Taki Taki”. Chcę znów coś z nią zrobić. Jest wielu artystów, z którymi chciałabym współpracować, ale nie lubię podawać ich nazwisk do publicznej wiadomości… Ciągle ktoś cię o to pyta, a potem jest zbyt duża presja, żeby to zrealizować. Za każdym razem, kiedy pracowałam z innym artystą, odbywało się to w sposób organiczny i to jest to, co lubię.

Twoja muzyka sprawia, że czuję się silniejsza i bardziej pewna siebie, że nie jestem sam w tym, przez co przechodzę. Kim są artyści, którzy robią to samo dla Ciebie?
Dziękuję, że to mówisz. Usłyszeć to znaczy więcej niż możesz sobie wyobrazić. Jestem taką starą duszą. Odnajduję siłę w słuchaniu Billie Holiday, Niny Simone, Carol King i Elli Fitzgerald. Głosy tych kobiet trafiają prosto do mojego serca.

Jaki jest najbardziej wzruszający moment, jaki kiedykolwiek miałaś z fanem?
Z całą pewnością mam najbardziej niesamowitych fanów. Byli ze mną przez moje najgorsze chwile i naprawdę motywowali mnie do bycia lepszym i cięższej pracy. Jedną z moich ulubionych rzeczy jest możliwość osobistego kontaktu z fanami. To kolejny powód, dla którego ta pandemia była dla mnie trudna. Opowiadali mi o bardzo osobistych rzeczach, które dzieją się w ich życiu. Czasami nawet mówili, że nie powiedzieli o tym nikomu innemu. Mam nadzieję, że wiedzą, jak wiele dla mnie znaczą.

Jaka jest najlepsza rada, jakiej ktoś Ci kiedykolwiek udzielił? Czy do dziś się nią kierujesz?
Zdecydowanie! Jeśli jesteś najmądrzejszą osobą w pokoju, to jesteś w złym pokoju. Uwielbiam otaczać się ludźmi, którzy są interesujący i stanowią dla mnie wyzwanie. Podczas ostatnich wyborów w Stanach Zjednoczonych było to bardzo pokrzepiające, gdy zobaczyłam, jak wszyscy moi znajomi byli zaangażowani i rozmawialiśmy o problemach i dlaczego pasjonują nas konkretne sprawy.

Porozmawiajmy o Selena + Chef- co było najlepsze w robieniu takiej serii?
Cóż, najwyraźniej wciąż muszę się wiele nauczyć, ale dobrze się bawię, mimo że robię z siebie kompletną idiotkę w telewizji. Wiele osób mówiło mi, że podoba im się moja osobowość, co zawsze miło usłyszeć. Najlepszą rzeczą w tym programie jest fakt, że zebraliśmy ponad 360,000 dolarów dla kilku wspaniałych organizacji charytatywnych. To sprawia, że czuję się bardzo dumna.

Jak już wcześniej rozmawialiśmy, jesteś również znakomitym producentem, zaczynając od 13 Reasons Why, następnie przechodząc do Living Undocumented, potem Selena + Chef, a teraz między innymi do nadchodzącego In the Shadow of the Mountain. Kiedy po raz pierwszy zainteresowałaś się produkcją i jakie są największe wyzwania, z którymi musiałaś się zmierzyć, wchodząc w tę część przemysłu rozrywkowego?
Tak naprawdę wszystko zaczęło się od 13 Reasons Why. Kiedy pierwotnie otrzymaliśmy prawa do książki, miałam w niej zagrać główną rolę, a potem się zestarzałam i nie miałem już czasu, by wystąpić w filmie. Proces oglądania jej od samego początku i różne adaptacje… To miał być film pełnometrażowy, potem przekształciliśmy go w serial i to był fascynujący proces. Największym wyzwaniem jest to, jak długo trwa realizacja i wydanie projektu. Jest tak wiele warstw i zaangażowanych ludzi. Kiedy tworzę muzykę, mam o wiele większą kontrolę nad tym, jak i kiedy zostanie wydana, więc bycie częścią biznesowej strony projektów filmowych i telewizyjnych było dla mnie lekcją cierpliwości.

Jakie było najbardziej satysfakcjonujące doświadczenie aktorskie w Twoim dotychczasowym życiu, coś co pozostaje w Tobie do dziś?
Praca z Harmonym Korine w Spring Breakers jest czymś, czego nigdy nie zapomnę. To był dla mnie przełomowy moment. W serialu, o którym właśnie wspomniałam, mam zaszczyt wystąpić naprzeciwko dwóch komediowych legend – Steve’a Martina i Martina Shorta. Słowa naprawdę nie są w stanie opisać, jak niesamowite jest słuchanie ich historii. Ten serial jest naprawdę zabawny i ma tyle serca, że nie mogę się doczekać, aż wszyscy go zobaczą.

Czy myślisz, że chciałabyś kiedyś wyreżyserować film lub program telewizyjny? Jeśli tak, jaki rodzaj historii chciałabyś zgłębić?
Nauczyłam się nigdy nie mówić nigdy, więc nigdy niewiadomo. Może zaczęłabym od wyreżyserowania jednego z moich własnych teledysków. Jeśli chodzi o historie, to pociągają mnie opowieści o społecznościach i ludziach, którzy potrzebują głosu lub o tematach, którym nie poświęca się wystarczająco dużo uwagi. To jest to, co mnie inspiruje.

Byłaś również silnym głosem przeciwko nienawiści w sieci, cyberprzemocy, złośliwym komentarzom i dezinformacji w mediach społecznościowych. Co jest największym wyzwaniem, jeśli chodzi o rozwiązanie tego problemu i co musimy zrobić, jeśli chcemy zobaczyć skuteczną zmianę?
Największym problemem jest skłonienie szefów firm z branży mediów społecznościowych do uznania swojego udziału w tym procederze i zrobienia czegoś poza gołosłownymi deklaracjami. Do tego czasu jesteśmy zdani tylko na siebie, aby z tym walczyć. Dlatego użyłam mojej platformy, aby rzucić światło na dezinformację. Mamy na to wpływ, nawet jeśli nie jesteśmy tego świadomi. To jest przerażające.

Czy istnieje sposób, aby kiedykolwiek być w pełni sobą w sieci, czy też zawsze będziemy związani nienawiścią i witalizmem i zmuszeni do zmiany naszego głosu? Z drugiej strony, czy nie lepiej jest nie ujawniać tak wiele z tego, kim się jest?
Myślę, że zawsze powinieneś być sobą, czy to w sieci, czy w prawdziwym życiu. W sieci jest poczucie nadmiernego dzielenia się. Brakuje mi tajemnicy, jak wyglądało życie przed mediami społecznościowymi.

Co chciałabyś, żeby więcej ludzi wiedziało o Tobie jako o osobie prywatnej?
Myślę, że w tym momencie ludzie wiedzą o mnie o wiele za dużo. Mam nadzieję, że moje serce i to, jak bardzo zależy mi na ludziach i na tym, by coś zmienić. Na koniec dnia to wszystko, co naprawdę się liczy.

Porozmawiajmy trochę o Indiach, ponieważ masz tutaj tak potężną bazę fanów. Czy myślisz, że kiedykolwiek chciałabyś je odwiedzić, a jeśli tak, to co chciałabyś zrobić najbardziej?
Kocham moich fanów w Indiach. Ich pasja i spojrzenie na życie inspirują mnie. Przede wszystkim nie mogę się doczekać, kiedy znów będę mogła podróżować, a Indie są na szczycie mojej listy. Około siedem lat temu byłam na misji UNICEF w Nepalu. Potem udało mi się spędzić kilka dni w Indiach. Co za niesamowity kraj. Dostałam tylko jego przedsmak i chcę odkryć więcej. Wszystkie oszałamiające świątynie powaliły mnie na kolana. Jestem zdecydowanie gotowa, aby wrócić i spędzić tam więcej czasu.

Czy są jakieś inne cele, które chciałabyś zrealizować w 2021 roku?
Więcej spać! Mówię to, ale kocham to, co robię i nie chcę przestać. Z niecierpliwością czekam na kilka nadchodzących projektów filmowych i telewizyjnych, których jestem producentem. W zeszłym roku uruchomiłam swoją markę Rare Beauty i byłam zachwycona reakcją na produkty i nasze przesłanie, aby celebrować swoją wyjątkowość i być bardziej życzliwą dla siebie. W tym roku zamierzamy rozszerzyć działalność na inne terytoria na całym świecie. Jest to dla mnie bardzo ekscytujące, ponieważ ostatnie trzy lata poświęciłam na stworzenie tej firmy i szczerze mówiąc, nie mogłabym być bardziej szczęśliwa.

Dodaj komentarz

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.