SELENA-GOMEZ.PL – Twoje pierwsze w Polsce i najlepsze źródło informacji na temat Seleny Gomez
 

@selenagomez





29 Wrz 2017




    Business Of Fashion – obszerny wywiad z Seleną Gomez!
    Categories: no Comments / Tłumaczenia, Wywiady

Supergwiazda muzyki pop rozmawiała z BOF o swoim mentalnym zdrowiu, mocy autentyczności, współpracy z Coach i o tym dlaczego ważnym jest, co możesz zobaczyć w telefonie, a co w prawdziwym życiu.

Los Angeles, Stan Zjednoczone – jeśli chcesz lepiej zrozumieć to tysięczne pokolenie, kto pomoże ci lepiej niż osoba najbardziej znana z tego tysięcznego pokolenia?

Wyszukałem Selene Gomez w Los Angeles poprzez FaceTime, jak zawsze. Po drugiej stronie ekranu zastałem ją w łóżku w typowej bluzie. Najwyraźniej przerwałem jej maraton z serialem „Gra o Tron”. Powiedziała mi, że jest nieco zaniepokojona jawną seksualnością i przemocą w tym serialu emitowanym na HBO, ale szybko skupiliśmy się na naszej rozmowie.

Na samym początku uderzyło we mnie to, jak przeciętną 25-letnią osobą jest. Związała swoje włosy w luźnego koka. Śmiała się dużo oraz używała wiele amerykańskich idiomów, takich jak: „Wspaniały”, „Fajny” czy „Słodki”. Jej telefon stale wibrował od różnych powiadomień.

Ale stawiając sprawę jasno – to przeciętna 25-letnia dziewczyna. Przez ostatnie dni zanurzyłem się w jej cyfrowym, ekspansywnym życiu. Przeglądałem jej Instagram, który obserwuje ponad 125 milionów osób. Czytałem całą masę artykułów na temat jej zakończenia związku z supergwiazdą – Justinem Biberem oraz o jej nowym związku z Ablem Tesfaye, znanym jako The Weeknd. Czytałem informacje o jej nadchodzącym udziale w filmie Woody’ego Allena oraz zadziwiałem się jej wyśmienitymi wywiadami za czasów Disneya. Obejrzałem parę teledysków oraz dowiedziałem się o jej problemach ze zdrowiem psychicznym.

Zanim stała się ona piosenkarką muzyki pop oraz aktorką, Selena Gomez żyła w biedzie w Grand Praire wychowywana przez mamę, która miała zaledwie 16 lat, gdy Selena się urodziła. W 2002 roku została wybrana do popularnego serialu dla dzieci „Barney & Friends”. Po tym, gdy zauważył ją Disney przeniosła się do Los Angeles. W 2007 roku została obsadzona w roli Alex Russo w dziwacznym serialu „Czarodzieje z Waverly Place” i tym samym stała się wschodzącą gwiazdą Disneya.

„Ona była bardzo, bardzo opanowana. Miała wielką pewność siebie.” – wspomina Ryan Seacrest, dziennikarz, który zna Gomez od czasów Disneya. „Zawszę mówię, że Jennifer Lopez ma zwiększone spojrzenie na wszystko. Ona widzi wszystko w 360 stopniach. To co dzieje się przed nią i wokół niej. Selena również ma tę umiejętność. Niczego nie przeoczy. To dobra cecha, gdy jesteś w miejscu jak ona.”

Moment, w którym Selena definiuje swoją karierę pojawia się podczas teledysku do „The Heart Wants What It Wants”, który ma teraz ponad 500 milionów odsłon na YouTube. Zaczyna się on potężnym, osobistym i łapiącym za serce wyznaniem, które było spowodowane rozstaniem z Justinem Bieberem: „Gdy byłam na scenie, myślałam i czułam, że go znam, znam jego serce i wiem, że on nie chciał mnie zranić. Ale nie zdawałam sobie sprawy, że czułam się pewna siebie, że czułam się dobrze we własnym ciele, a potem to wszystko się popsuło. Przez jedną rzecz. Przez coś tak bardzo głupiego. Wtedy sprawiłeś, że poczułam się jak obłąkana, sprawiłeś, że poczułam się jakby to była moja wina. Cierpiałam”.

Wszyscy przez to przechodziliśmy, ale to jest ten rodzaj uczuć, którzy ludzie wyznają tylko samym sobie lub najbliższym przyjaciołom. Gomez przyznała się do tego [do uczuć] całemu światu. W ten sposób przekroczyła swój status jako zwykła gwiazda pop i stała się kimś innym.

„Gdy była młodsza, ona prawdopodobnie dostała muzykę po to, by śpiewać.” – mówi Seacrest. „Nie wydaje mi się, by miała ona w tym momencie okazję porozmawiać z fanami w tak bezpośredni sposób jak poprzez teksty. Poprzez tą przełomową piosenkę, odniosła sukces.”

Zdrowie psychiczne stało się głównym tematem do rozmów o Gomez. W jej emocjonalnym przemówieniu podczas zeszłorocznego American Music Awards, jej pierwszym wystąpieniu publicznym po miesiącach od odwołania trasy i zatrzymaniu się w ośrodku psychiatrycznym, by wygrać bitwę z jej trwającą walką z niepokojem, Gomez otworzyła się na nowo.

„Mogę śmiało powiedzieć, że większość z was wie mnóstwo o moim życiu, czy mi się to podoba, czy też nie. Musiałam się zatrzymać, bo potrzebowałam tego wszystkiego i byłam absolutnie rozbita w środku. Trzymałam to wszystko w kawałkach na tyle, by nigdy was nie zawieść, ale trzymałam to tak bardzo, że zawiodłam siebie. Nie chcę widzieć waszych ciał na Instagramie. Chcę widzieć, co macie w sercu. Nie próbuję się usprawiedliwiać, już tego nie potrzebuję. Wszystko, co mogę powiedzieć z głębi mojego serca, to to, że jestem bardzo wdzięczna za możliwość dzielenia się każdego dnia tym, co kocham, z ludźmi, których kocham. I muszę powiedzieć, że bardzo dziękuję swoim fanom, bo wy jesteście tak cholernie lojalni, a ja nie wiem, co zrobiłam, by na was zasłużyć. Jeśli jesteście rozbici, nie musicie tacy pozostać. Bez względu na to, czy mnie szanujecie, czy nie, to jest jedna rzecz, którą powinniście o mnie wiedzieć, zależy mi na ludziach.”

Gomez jest także producentem wykonawczym 13 Reasons Why, kontrowersyjnej serii na Netflixie, która szczegółowo opisuje samobójstwo Hannah Baker. Serial opowiada historię współczesnych nastolatków, zawierając w tym cyber przemoc, depresję i molestowanie seksualne.

„To, co reprezentuje 13 Reasons Why to autentyczna historia, którą przeżywa każda osoba w swoim życiu.” – napisała Gomez na Instagramie. „Presja, nierealistyczne oczekiwania. To opowieść o tym, co nastolatkowie robią i będą robić, jeśli nie będziemy o tym mówić. Ludzie odczuwają ból i zasługują na wysłuchanie. Jestem zmęczona tym. Mam nadzieję, że 13 Reasons Why przekaże co potrafią zdziałać słowa, które wypowiadamy”.

W ostatnich latach Gomez rozwinęła także swoją znajomość w świecie mody poprzez stylistkę Hollywood – Kate Young. „Nie mam doświadczenia z młodymi gwiazdami muzyki pop, więc gdy jej zespół zapytał mnie o współpracę byłam jak: „Co ja robię?” – mówi Young. Mimo wszystko stylistka nawiązała silną więź z Seleną i niedługo po tym dowiedziała się, że ma do czynienia z wyjątkowym talentem. „Ona jest produktem Disneya. Te dzieci [Disneya] są jak uczniowie profesjonalnej szkoły medycznej.”

„Zostałam w to zaangażowana, gdy Selena była w etapie swojej kariery, gdy była gotowa. Nie chciała być dłużej dzieckiem – pracowała nad albumami, miała prawie gotowy do wydania film, nowy zespół [management]. Naprawdę zaufała mi, gdy powiedziałam jej: „Naprawdę nie potrzebujesz do tego żadnej biżuterii, noś czerń, zachowaj czystość i zastosuj się do tego. To może wyglądać jakbyś nie nosiła nic i może być nudne, ale obiecuję. Potrzebujemy tego, by ludzie od mody cię dostrzegli.” Cała idea polegała na tym, by ludzie dostrzegli ją.”

I zrobili to. W swoim szybkim sukcesie w 2014, Young ubrała Selene w garnitur od Saint Laurent, czerwony kombinezon od Valentino, czerwoną sukienkę mini od Diora i sprawiła, że znalazła się ona na liście najlepiej ubranych po dwóch stronach Atlanty. Niedługo po tym podjęła ona współpracę z z Louis Vuitton i Nicolasem Ghesquière, prezentując ich jesienno-zimową kolekcję 2016. Jej szacunek w świecie mody uzyskał szacunek, gdy wreszcie pojawiła się na okładce magazynu Vogue, gdzie sesją zajął się Mert Alas & Marcus Piggott.

Niedługo po tym, milionowa marka Coach błagała wręcz o współpracę z Seleną, która ceniona jest na 10 milionów dolarów. Po tych wiadomościach, Selena rozprzestrzeniła się w świecie branży rozrywkowej i nie tylko niczym ogień. W przeciągu kilku dni Coach faktycznie potwierdziło, że Gomez stworzy dla nich swoją linię. Tymczasem licznik jej fanów osiąga ponad 230 milionów, sumując Instagrama, Facebooka czy Twittera.

„Myśl o Selenie przyszła bardzo szybko, bo ma ona piękne powiązanie z młodym pokoleniem.” – wyjaśnia Vevers. „Jej fani są bardzo podekscytowani czymś, czego Selena była częścią etapu tworzenia. Była ona także dużym wsparciem dla rzeczy, które robimy w Coach. Pozwoliła dowiedzieć się ludziom, że Coach to pewnego rodzaju zmiana, że tworzymy coś innego.”

Jako część współpracy z Coach, Gomez pracuje z organizacją Step Up, która od marki Coach zyskała 3 miliony dolarów dla dziewczyn o trudnych warunkach mieszkalnych, coś przez co przechodziła sama Gomez będąc dzieckiem.

Więc kim jest ta urocza, młoda kobieta, która ma ogromny wpływ na swoich odbiorców?

Jak myślisz, co jest największym wyzwaniem dla młodego pokolenia?
Selena Gomez: Największym wyzwaniem jest oddzielenie tego co widzisz w swoim telefonie od tego, co cię otacza. Wiele młodych dziewcząt angażuje się w sprawy, o których nie wiedziałam nawet ja. Teraz są 13-latki, które wyglądają jakby miała 25 lat. Ja w tamtych czasie nosiłam warkocze i biegałam dookoła ze swoim odtwarzaczem muzyki i słuchałam prawdopodobnie Jesse’go McCartneya. To nie było tak dawno, dlatego tak mnie to przeraża. Widzę oderwanie od rzeczywistości u młodych ludzi i to mnie nieco niepokoi. Uważam, że wszystkie te portale to wspaniałe miejsce, by być na bieżąco ze światem, ale czasami uważam, że daje nam to zbyt wiele informacji.

Jest jakiś plus bycia częścią tego pokolenia?
Selena Gomez: Tak. Możemy utorować drogę dla tych, którzy nie mogli zrobić tego będąc młodszymi. Mamy głos oraz mamy platformę, jesteśmy w stanie dotrzeć do ludzi z całego świata, tylko poprzez posiadanie własnego telefonu. To dość niezwykłe. Zawsze chciałam mieć możliwość nawiązywania kontaktu z ludźmi skądkolwiek. Podczas mojej trasy to był jedyny sposób, a teraz mogę robić to za pomocą urządzenia. To świetne.

Jakie są kluczowe rzeczy, które sprawiają, że twoje pokolenie jest inne – niezależne od mediów społecznościowych i technologii?
Selena Gomez: Istnieje większa swoboda wypowiedzi, nie tylko poprzez media społecznościowe, ale poprzez zdolność do mówienia rzeczy i bycia wokalem do przekazywania tego jak się czujesz. Wtedy czujesz się bardziej otwartym w rozmowie. Moja mama i dziadkowie opowiadali mi różne, szalone historie, by zobaczyć jak ruszyliśmy na przód. Czuję, że jesteśmy na tej fali, która to wszystko potrząsa – przez nasze działania, poprzez społeczność, poprzez wszystko. Modę czy muzykę. Musimy utorować sobie drogę, to piękne.

Co masz na myśli poprzez szalone historie?
Selena Gomez: Moja historia jest nieco inna. Moja mama miała mnie, gdy miała 16 lat. Nie pochodzimy z dobrych warunków. Moi dziadkowie mieszkali w tym samym domu przez długi czas i mają dużo historii. Jestem z południowego Teksasu, tam jest zupełnie inny czynnik życia, który jest piękny i myślę, że to ukształtowało to, kim jestem. Dziewczyna z Teksasem w sercu. Ale to jest również sposób, w jaki wychowują cię rodzice. Oni byli przerażeni, wstrząśnięci tym doświadczeniem. Nie mieli możliwości mówienia o tym tak, jak teraz. Moja mama wiele przeszła i to nie jest sprawiedliwe. Oczywiście była ona tą młodą, białą dziewczyną z Meksykaninem u boku i to nawet w liceum mojej mamy – było dziwne na samym początku. Teraz jest inaczej. Nie muszę doświadczać wielu rzeczy w taki sposób, w jaki zrobili to oni.

Cofnijmy się do twoich wcześniejszych lat. Spędziłem trochę czasu przeglądając twoje wywiady za czasów Disneya. Zawsze byłaś taka opanowana i pewna siebie.
Selena Gomez: Robię to odkąd skończyłam siedem lat. Będąc szczerą, nie znam niczego innego. To był dobry trening, ale muszę tu wspomnieć o mojej mamie, ponieważ ona była bardzo świadoma z jakiegoś powodu, że może mi się to przytrafić. Od zawsze powtarzała mi, że powinnam się bawić, a jeśli coś nie było zabawne lub jeśli się czegoś nie uczyłam, chciała mnie zabrać. Mówiła: „Cała ta branża będzie powtarzać ci, że jesteś idealna, jesteś wspaniała. Ja będę ci powtarzać, że nie jesteś lepszą czy większą [bardziej utalentowana] niż inni. Jesteś tym, kim jesteś. Jesteś szczęściarą. To coś, co zawsze odtwarza się w mojej głowie. Nauczyła mnie bycia uprzejmą. Jednak to staje się cięższe z czasem. Byłam bardziej pewna siebie, gdy byłam młodsza niż jestem obecnie.

Gdy dopiero zaczynałaś, miałaś pomysł na sławę? Czy zmieniło się to z czasem?
Selena Gomez: Myślę, że to zmieniło się z czasem, gdy zaczęłam poznawać rzeczy, które nie były związane z moją pracą. Wtedy zaczęłam czuć swoją pasję. To mnie przeraziło. Gdy byłam młodsza, to wszystko było dla mnie zabawą. Gdy pojawiałam się na tych wszystkich targach państwowych i tam było około stu osób, byłam podekscytowana. To było dla mnie najlepsze uczucie na świecie. Gdy stałam się starsza, zaczęłam zrażać się wieloma rzeczami i wtedy mi się to odmieniło. Zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę jest to ciężkie i nie wiedziałam, że niektórzy ludzie będą oczekiwać ode mnie różnych rzeczy. Moja pewność siebie ukształtowała się na tym.

Czy pamiętasz co działo się w momencie, gdy zachodziła dla ciebie zmiana?
Selena Gomez: Pamiętam jedynie to, że byłam wtedy bardzo naruszona [gwałcone prawa]. Nawet wtedy, gdy byłam młodsza i byłam na plaży. Miałam może 15 lub 16 lat, a ludzie robili mi zdjęcia. Nie sądzę, by oni wiedzieli kim tak naprawdę byłam. Czułam się bardzo naruszona, nie lubiłam tego lub zwyczajnie nie rozumiałam. Nie podobało mi się to uczucie. Byłam młodą dziewczyną, a oni dorosłymi ludźmi. Wtedy, gdy był prawdopodobnie ostatni sezon mojego serialu, miałam jakieś 18 lat. Czułam, że wpadam w szał. Czułam, jakbym z tego wyrastała. Chciałam czegoś innego. I zakochałam się wtedy oczywiście, po raz pierwszy. Tyle się działo, a ja nie wiedziałam co robić.

Wciąż to kontynuujesz…
Selena Gomez: Cóż, zatrzymałam się. Zatrzymałam się, a potem znowu kontynuowałam. Zdałam sobie sprawę, że muszę zmienić samą siebie. Czy naprawdę to kocham? Czy to jest tego wszystkiego warte? Mogłabym spojrzeć na swoją publiczność podczas koncertu i powiedzieć: „Tak, to jest tego warte, prawda?”. Ale potem mogłabym spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie: „Mam dość, nie wiem czy mogę w tym jeszcze trwać.” Dlatego na trochę się zatrzymałam. Ale to nie oznacza, że nie kocham tego. Po prostu musiałam zrozumieć przez co przechodzę. Tak długo jak jestem zdrowa i szczęśliwa w swojej głowie, to będę w tym trwać.

Mówiłaś otwarcie o swoich problemach ze zdrowiem psychicznym. Czy zdrowie psychiczne jest decydującym problemem w twoim pokoleniu? Czy jesteś zdania, że był on od zawsze, ale teraz ludzie mówią o nim częściej?
Selena Gomez: Czuję, że on był zawsze. Gdy poświęciłam czas, by dowiedzieć się o moich uczuciach, mojej frustracji, czułam jakby olbrzymia mgła unosiła się z mojego życia. Myślę, że to powinno być częścią szkoły średniej. Wiesz, tak jak w przedszkolu uczą cię uśmiechu na twarzy, smutku czy złości. To uczucia, które czujesz. Uwielbiam to, ale jestem zdania, że to powinno być bardziej wyrafinowane i wprowadzone do liceum czy gimnazjum, ponieważ to jest coś, co powinien zrozumieć każdy. Ludzie codziennie się z czymś zmagają i są jak: „Och, to tylko liceum i albo nie jestem zbyt wystarczająca, albo jestem zbyt dobra.” Mam nadzieję, że jesteśmy pokoleniem, które wniesie trochę więcej, ale wierzę, że to było już zawsze [problemy ze zdrowiem psychicznym].

Jaka jest najważniejsza rzecz, którą ludzie powinni wiedzieć o zdrowiu psychicznym?
Selena Gomez: Po pierwsze wyedukować się lub spytać kogoś, do kogo ma się szacunek. Nie bądź jak: „Och, muszę spytać o to każdego w swojej klasie!” Poproś kogoś, kogo szanujesz. Ja prosiłam nauczycieli, trenerów, menadżerów, ludzi, których szanowałam ze względu na życie, jakim żyli. Spytałam ich: „Jak dotarliście do tego punktu życia? Kim byłeś mając 25 lat? Czym były rzeczy, o których myślałeś?”. Jesteś tym, kim się otaczasz. To samotna podróż, by dowiedzieć się co z czego wynika. Oderwać się od tego. To staje się uzależnieniem, staje się nawykiem, wchodzi do twojej głowy, byś nie szedł do negatywnych miejsc, gdy mówisz coś złego lub robisz. Reprezentujesz pewną kulturę. To samotne. Musiałam stracić wielu ludzi, by dotrzeć tam, gdzie jestem teraz.

Co masz na myśli?
Selena Gomez: Musisz poznać ludzi, którzy są w twoim kręgu. Czuję jakby znała każdego, ale nie miała przyjaciół. Mam trzy dobre przyjaciółki, którym mogę wszystko powiedzieć. Idę gdzieś i jestem jak: „Hej wam, jak się macie?”. I to świetne uczucie mieć ten kontakt z ludźmi, ale posiadanie granic jest ważne. Musisz mieć tą garstkę osób, którzy cię szanują i chcą dla ciebie jak najlepiej i ty chcesz dla nich tego samego. To brzmi kiepsko, ale jest ciężkie.

Ile twoich problemów powiększyło się ze względu na sławę?
Selena Gomez: Wszystkie!

Mam na myśli to, że nie byłabyś Seleną Gomez, międzynarodową supergwiazdą i najbardziej obserwowaną osobą na Instagramie i byłabyś Seleną Gomez, normalną osobą z normalną pracą.
Selena Gomez: Nie, myślę, że moje problemy byłyby wtedy takie same. Uważam, że moje problemy są rozwinięte jedynie poprzez aspekt publiczny.

Porozmawiajmy przez minutę o portalach społecznościowych. Po pierwsze, jak to się stało, że jesteś najbardziej obserwowaną osobą na Instagramie?
Selena Gomez: Nie mogę ci powiedzieć.

Nie wiesz?
Selena Gomez: Nie! Ja nawet tego nie rozumiem! Kocham tę aplikację i tak to się stało. Myślę, że byłam tam po prostu zbyt natarczywa. Może zbyt realna i zbyt często pakowałam się tam w kłopoty, ale myślę też, że ludzie lubią autentyczność, którą reprezentuje – czasami zbyt ubogą. Nie mam jakiegoś sposobu, nie myślę o tym. Może właśnie dlatego, bo nie mam o tym pojęcia.

To bardzo mocna platforma. Nie używałaś tego tylko po to, by pokazywać swoją kreatywność, ale nieśmiało pokazywałaś także to, co dzieje się w twoim życiu.
Selena Gomez: Robiłam to ze względu na ludzi, którzy są dla siebie nieuprzejmi lub ze względu na komentarze, które odzwierciedlały mój charakter. To do mnie dotarło. Zaangażowałam się w to, zapomniałam o całym otaczającym mnie świecie. Większość rzeczy, które szukałam nie pochodziły z autentycznych miejsc. Połowy tego nie da się ująć słowami. Musiałam naprawdę uważać.

Masz na myśli czytanie komentarzy?
Selena Gomez: Tak, ponieważ one tam są. Pamiętam, gdy dostałam tę aplikację, gdy została stworzona, nie dlatego, że ktoś powiedział: „Hej, spróbuj tego!”, ale dlatego, że każdy o tym mówił i chciałam to sprawdzić. I z moim telefonem to wszystko się zmieniło. Gdy nie mam go przy sobie, ani nie mam tej aplikacji wszystko jest w porządku. Ale gdy dostaje go znowu i mogę na nią wejść, cieszę się. To dziwne.

Więc kiedy zaczęłaś rozwijać swoją relację z modą?
Selena Gomez: Powiedziałabym, że to było jakoś cztery lata temu. Właściwie to było dzięki Kate Young. Pracując z nią otworzyły mi się oczy. Nadal się uczę, ale ta znajomość otworzyła mi drzwi. Nie rozumiałam zbyt wiele na temat świata mody. Ludzie widzą jakieś zdjęcie i są jak: „Och, zobacz te piękne zdjęcie i tą piękną osobę w to ubraną!”, ale nie rozumieją co za tym stoi. Kiedy zaczęłam to rozumieć, jak ci ludzie są oddani w tym, co robią, moje oczy bardziej się otworzyły. Coś się dzieje, gdy założysz na siebie piękny kawałek odzieży. I tu nie chodzi o teledyski. Jestem bardzo dramatyczna, uwielbiam być ekspresyjna z wieloma rzeczami. Więc gdy mam na sobie dobry strój i moje są w porządku, wtedy czuje się świetnie. Otacza mnie inna aura.

Moda sprawia, że czujesz się dobrze!
Selena Gomez: Tak myślę. Nauczyłam się rozumieć obie strony. Myślę, że kiedy już raz zrozumiesz co się za tym kryje, wtedy będziesz mieć szacunek do czynników, których wiele osób nie widzi.

Więc na co wydajesz swoje pieniądze?
Selena Gomez: Mam obecnie nowy dom, więc kocham kupować drobiazgi, pamiątki i antyki. Kocham muzykę, więc kupuje dużo tego typu rzeczy i filmów. Mój dom jest bardzo obnażony, tam jest dosłownie tylko mój pokój. Jest bardzo prosty i uroczy. Mam dwie szafy, czyli czyni mnie to piękną. Mój chłopak kupił mi właśnie piękną torebkę od Chanel i kocham ją. Nie dlatego, że jest ona od Chanel, ale ze względu na to od kogo pochodzi i co dla mnie znaczy. Więc dumnie ją noszę i czuję się uroczo, gdy ją mam. Jestem wtedy jak: „Kocham to!”, to sprawia mi radość. To dla mnie doświadczenie. Widzę dwie strony, ponieważ pracuję i robię inne rzeczy. Moja praca wymaga ode mnie podróż, byłam w wielu miejscach i nadal nie widziałam wszystkiego.

Dlaczego uważasz, że przemysł mody tak cię w sobie rozkochał?
Selena Gomez: Nie mam pojęcia! To dziwne pytanie i nie chcę być jak: „Bo tak!”, bo tak naprawdę nie wiem. Chciałabym powiedzieć, że może chodzi tu o relację, którą miałam ze swoimi fanami i możliwość wejścia we wszystko co robię z tak dużym współczuciem, miłością czy szacunkiem. Mam nadzieję, że dlatego.

Twoja kolaboracja z Coach to krok w przyszłość. Jak do tego doszło?
Selena Gomez: Na początku poznałam Stuarta oraz kilku ludzi z jego zespołu, gdy udałam się do biura. Właściwie nie oczekiwałam niczego. Nigdy tego nie robię. Czuję, że rzeczy przyjdą tak jak powinny same, a potem sobie z nimi poradzę. Spotkałam się więc ze Stuartem, a jego serce było bardzo prawdziwe. Pragnę pracować z ludźmi, którzy chcą pracować ze mną. Nie chcę czuć się zmuszana do współpracy. To nie dla mnie. Próbowałam tego i nie było to w moim typie. Zrobiliśmy to, bo oboje jesteśmy pasjonatami. Pamiętam jak myślałam o tym, że kocham jego osobowość i czy będę mogła coś z nim stworzyć. On był jak: „Tak! Naprawdę chcę, byś ze mną projektowała!”. Nigdy wcześniej takiego czegoś nie robiłam, kocham, gdy można łączyć ze sobą akcesoria. Mogłabym nosić przez cały dzień czerń, ale jeśli mam do tego jakiś dodatek czuję się kompletna. Od tego się zaczęło. „Co moglibyśmy zrobić? Co to będzie reprezentować?”. I wtedy nadeszła na filantropijna część, która zawsze mi towarzyszy. Rozmawialiśmy o tym i o tym, w jaki sposób dochody z torebki mogłyby trafić do każdej fundacji, której chcę. Dużo pracuję z fundacją na rzecz tocznia rumieniowatego, więc to zawsze mnie ekscytowało. I dzieci. Wszyscy w tym zespole byli bardzo mili. Poznałam tam każdego, te wszystkie duże głowy.

Duże głowy!
Selena Gomez: Och, przecież wiesz! To część tego wszystkiego. Zdałam sobie sprawę, że każdy będzie ze sobą współpracować i wtedy stworzymy coś niesamowitego. Jeśli masz dobre relacje osobiste to odzwierciedla to wszystko to, co robisz. Im starszym jesteś, tym lepiej wyczytasz to z czyjejś twarz. Dla mnie mógłby to być zwykły obiad i cieszyłabym się z tego z rodziną Coach. Zaraz po tym zastanawialibyśmy się jak stworzyć kampanię. Wszystko zaczęło się od torby. To po prostu zabawne być tam, mieć te wszystkie marzenia i łączyć je w całość.

Był czas, gdy pracowałaś z Louis Vuitton, wielkim, europejskim domem mody. Widzisz różnice między europejskim, a amerykańskim domem mody, gdy pracowałaś z Louisem Vuitton?
Selena Gomez: Może akcent? Jeśli mam być szczera, to jest inaczej tylko podczas procesu tworzenia, który reprezentujesz. Nicholas był tak cudowny, podobało mi się jak traktuje on swoich ludzi. To był krok w dobrym kierunku, mogłam tworzyć własne rzeczy. Tylko to chcę robić. Pragnę rozwoju. Jeśli nie idę do przodu, będę stała w miejscu. Nie wychodzi mi to dobrze.

Tak, rozumiem to! Więc gdzie się po tym wszystkim udasz?
Selena Gomez: Przeszłam przez wiele. Byłam młoda i było wtedy wiele momentów, w których czułam, że to koniec. Ale jest we mnie ogień, którego nie potrafię wytłumaczyć. Wewnątrz mnie jest coś, co wie, że muszę kontynuować. Chcę robić to dalej. Chcę robić wszystko to, co możliwe. Może brzmi to słabo, ale taka jest prawda.

Wróciłaś na nowo do centrum uwagi, po tym jak przeszłaś trudny okres. Co robisz teraz, by nie wrócić do dawnego miejsca?
Selena Gomez: Należy utrzymać balans pomiędzy mówieniem „nie” i własnym samopoczuciem. Muszę dbać o siebie i nie czuć się winna. Powiem nie, gdy będę musiała powiedzieć nie. Muszę zadbać o samą siebie. Terapia, wiara, ciężka praca i uprzejmość. To jest to.


This blog is kept spam free by WP-SpamFree.